1501_a130_960

the infinity of time

3347 35bd 400

Do you ever just become quiet?
For no reason.
Your brain thinks about everything at once and you feel
as if you’re drowning in thought and you can’t do anything to stop it so you say nothing and do nothing and just sit.

 

Na próżno czekałam na Twoją miłość, aż przyjdzie i pomoże mi przetrwać życie,
wreszcie zaspokoi pochłaniającą mnie potrzebę wzajemności uczucia.
Jest za późno o wiele nocy przepłakanych, o kilka słów, które otarły serce,
o czas Twojej nieobecności, o chwile Twojej obojętności, abym wciąż potrafiła wierzyć, że mnie pokochasz.

 

Gdybym nigdy nie poczuła się z nim taka szczęśliwa,
nie brakowałoby mi tego po jego odejściu.

 

Nie sądziłam, że nasze losy, tak mocno ze sobą splecione, mogą się rozejść.
Gdybym wiedziała, nigdy bym na to nie pozwoliła.

 

Jest w nim coś. Może ten uśmiech, może oczy, a może fakt, że słucha kiedy mówię.
Cokolwiek to jest, cholernie przyciąga.

 

Tak czy inaczej nigdy już o Tobie nie zapomnę
To jest niekończąca się opowieść o Tobie i o mnie

 


Każdego człowieka w swoim życiu spotykamy w jakimś celu. ktoś jest dla Ciebie tylko próbą generalną,
ktoś inny- pracą nad błędami przed spotkaniem z kimś najważniejszym, a ktoś będzie właśnie tym najważniejszym…
Istotne jest, by się nie pomylić i nie przejść obojętnie.

 

Ja jestem jedną z tych, która przywiązuje się do każdego miłego słowa.
Tą, która zawsze wszystko wyolbrzymia. Zależy mi na innych o wiele bardziej,
niż ja kiedykolwiek znaczyłam coś dla nich. Robię sobie nadzieje, a potem płaczę.
Staram się tylko, żeby nikt nie zauważył tego, że jestem smutna.
Często się śmieję, bo kocham to. Taka już jestem. Cholernie wrażliwa i wesoła.

 

Gdy odzywa się do Ciebie przeszłość, to nie odbieraj. Ona nie ma Ci nic nowego do powiedzenia.

 

Jestem typem, który bardzo przeżywa to, że coś się nie uda, nie powiedzie, komuś się nie spodoba. Ja się tym mocno przejmuję, niestety.
I z jednej strony potrafię np.
kompletnie zapaść się w sobie, nie robić niczego, nie odzywać się nawet do siebie,
zamknąć się zupełnie, a z drugiej – daje mi to taką silną potrzebę udowodnienia, że jednak dam radę.

 

Nig­dy nie miej skru­pułów  po­wie­dzieć mężczyźnie, co o nim myślisz. Mężczyżni są ok­ropnie za­rozu­miali.
I tak nie uwierzą, jeśli się mówi o nich coś niepochlebnego.

 

Są takie osoby, o których wiesz, po prostu masz przeczucie, że zostaną z tobą na zawsze.
Czasem znikają na jakiś czas, ale więź pozostaje i wraca się do siebie,
jakby nigdy nic się nie zdarzyło, jakby czas stanął w miejscu. Zaczynasz rozmawiać i czujesz, jakbyście się widzieli wczoraj.

8610 39f8 390

Jeśli naprawdę ci na kimś zależy, pozostawisz mu swobodę działania, choćby to działanie było nie po twojej myśli. Jeśli naprawdę kogoś kochasz, pozwolisz, by złamał ci serce.

 

Siedząc z nim miałam wrażenie, że wszystko jest tak jak powinno. Było tak swobodnie, normalnie, a jednocześnie magicznie. Poczułam się bezpiecznie, jakbyśmy znali się od lat.
Wiedziałam, że gdy poruszę się choćby o milimetr to uczucie pryśnie. I wtedy trzeba będzie wrócić do rzeczywistości. Więc zastygliśmy w tym stanie na godziny.

 

Nie bądź dziewczyną, która chce chłopaka. Bądź kobietą, której chcą mężczyźni.

 

Czasami wydaje mi się, że już nic się nie wydarzy, bo wszystko jest już przemielone i wykorzystane.
Czasami wydaje mi się, że jeszcze nikt nigdy w historii świata nie był tak zniewolony
jak my tutaj i teraz bo jeszcze nikt nie miał przed sobą do wyboru tak szerokiego zestawu bezsensownych działań.

 

My aktualnie się nie znamy, kiedyś się znaliśmy. Dziś ? Łączą nas jedynie wspólne wspomnienia.

Łączyła nas relacja, ta z rodzaju relacji, o które człowiek zapytany z bólem serca i przez zaciśnięte zęby kłamie wbrew sobie i odpowiada, że to nic takiego

W tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim razem się widzieliście, czy rozmawialiście.  Chodzi o te momenty kiedy robiąc coś zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chciałabyś, by ta osoba była teraz przy Tobie.

 

Tak to się zaczyna. Spoglądasz na kogoś, kogo nie widziałeś nigdy przedtem i nagle go rozpoznajesz. To wszystko. Po prostu go rozpoznajesz. Tak to się zaczyna.

 

Decydując się na mnie, nie możesz bywać. Musisz być stanowczo, i zawsze, bo ja, to taka mała życiowa niezdara.
Ja się potykam, i trzeba mnie podnosić. Ja nie umiem sama podejmować decyzji, i trzeba mi w tym pomagać.
Ja się lubię przyzwyczajać, wiesz?
Więc musisz być zawsze, o każdej porze dnia i nocy,
stuprocentowo by uczyć mnie życia, bo chyba ominęłam kilka lekcji, a na ściągach to ja tu nie przetrwam.

 

 

Mnie na niczym nie zależy, wiesz?
Na niczym. Oprócz ciebie.
Muszę cię widzieć. Muszę patrzeć na ciebie. Muszę słyszeć twój głos.
Muszę i nic mnie więcej nie obchodzi.

 

Odmieniłeś moje życie na zawsze. Moja samotność, zaczyna się dwa kroki za Tobą.

 

Zobaczysz,kiedyś spotkasz kogoś, przy kim zrozumiesz, dlaczego wcześniej z innymi nie wychodziło.

Ciągle czekam na spotkanie osób, które będą mnie kochać, doceniać i akceptować taką jaka jestem.
Wiem, że gdzieś tam jesteście.
Pojawcie się w moim życiu.
Proszę.

 

W głowie mi siedzisz wciąż
O Tobie myślę dzień i noc
Czy tego chce czy nie

 

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność.

 

Ogólnie to chyba chodzi o to, że po prostu boje się momentu, w którym stwierdzisz, że jestem taka nieidealna,
że mam tyle wad, niedoskonałości, cechy które Cie denerwują. Że bez make up’u wyglądam brzydko i właściwie to niczym nie powalam.
Że dookoła jest tyle świetnych, mądrych, ambitnych i do tego pięknych, seksownych dziewczyn,
które pewnie mógłbyś mieć. Że po prostu zawsze będzie ktoś lepszy, ładniejszy, mądrzejszy, ciekawszy, seksowniejszy, zgrabniejszy.
A ja zupełnie nie mam sił ani predyspozycji żeby z tym/nimi walczyć.

 

Z każdym dniem tęsknię za Tobą bardziej, nie radzę sobie z tym. Dlatego tak trudno mi zasnąć, a potem otworzyć znów oczy.

 
I szukamy powodów, by się odezwać, marnujemy cenne chwile. A już moglibyśmy siedzieć obok siebie.

 

Między nami pogorszyło się z dnia na dzień.
Nie byliśmy przygotowani na porażkę i głupie okrucieństwo wobec siebie.
W tak młodym wieku człowiek zmienia kochanka w śmiertelnego wroga w ciągu paru oddechów

 

Są wspomnienia, do których nie powinno się wracać.

(…) I jeszcze miałem Ci powiedzieć, że jak z Tobą jestem to zawsze jest za mało czasu i jak już musimy się żegnać to czuję się tak jakby ktoś nas rozrywał na pół…

 

Potem znów siedzę na łóżku i przelatuje prze mnie wiele uczuć, które nie całkiem pojmuję. Potem zabraniam sobie myślenia. Istnieją pytania bez odpowiedzi.

 

Ludzie mówią, że nie można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało. To nieprawda. Przez całą noc człowiek marzy o tym, czego nie ma. A potem przez cały dzień cierpi z tego powodu.

 
Mężczyzna, który jest ci przeznaczonym, przyjdzie do ciebie bez żadnej magii.
Przyjdzie i zostanie, choćbyś próbowała go odpędzić po tysiąckroć.
Zaś taki, którego musisz siłą przywoływać, z pewnością nie jest tym twoim.
Więc przyzywanie go nie przyniesie ci szczęścia, jeno ból.

 
Każda kobieta ma chociaż jedną osobę, o której myśli absolutnie każdego dnia.

 


Chcę do Ciebie.
Nic więcej.
Chcę usiąść i słuchać, być blisko.
Chcę do Ciebie.
Nic więcej.
To dużo i mało, i wszystko.

 

Wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Ludzie zmieniają się po to, abyśmy mogli nauczyć się ich sobie odpuszczać.
Sprawy przyjmują zły obrót, po to byś mógł docenić je kiedy wszystko jest dobrze. Wierzymy w kłamstwa po to, by w końcu nauczyć się ufać tylko sobie (…)
A czasami bywa tak że dobre rzeczy rozpadają się po to, aby jeszcze lepsze mogły powstać.

 
Dla mnie zawsze było coś magicznego w jesieni. Powroty do domu wśród wiatru i deszczu, zapachu mokrych liści…
A potem okopywanie się w kocu z ciepłą herbatą w rękach i dobrą książka, gdy krople dudnią w szyby. Ciche, przytulne, samotne wieczory.

 
Było miło. Jak sobie tak pomyślę, to rzeczywiście było miło. Przez kilka głupich przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty,momentów.
Chwil-paragonów.
Przez chwilę rzeczywiście było miło.

 

Adrianna.

0 comments